Koalicja Obywatelska złożyła dokładnie 14 lutego projekt ustawy dot. obowiązkowej hospitalizacji oraz kwarantanny w przypadku zakażenia koronawirusem. Nawet jeśli ktoś uważa obecną sytuację związaną z chorobą za przesadzoną, może uznać, że wprowadzenie w życie takich przepisów, nie będzie szkodliwe. PiS uważa jednak chyba inaczej. Dokument utknął w Sejmie. Do dziś nie otrzymał nawet numeru druku. Małgorzata Kidawa-Błońska zwróciła się w tej sprawie do marszałek Sejmu Elżbiety Witek.
Kandydatka na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska poinformowała o sprawie na Twitterze. Od momentu złożenia projektu ustawy minęło właśnie kilkanaście dni. Mimo tego, władze nic nie zrobiły w tej sprawie.
– W związku z szybkim rozprzestrzenianiem się wirusa w państwach europejskich i potencjalnym zagrożeniem dla Polski, zwracam się o pilne skierowanie ww. projektu do prac w Sejmie – zauważa w dokumencie Małgorzata Kidawa-Błońska.
14 lutego złożyliśmy projekt ustawy przewidujący obowiązkową hospitalizację oraz kwarantannę w przypadku zachorowań na #koronawirus. Projekt do tej pory nie otrzymał numeru druku. Zwróciłam się do Marszałek Witek, by Sejm pilnie rozpoczął pracę nad tym projektem. pic.twitter.com/FwhSDYvvbm
— M. Kidawa-Błońska (@M_K_Blonska) February 26, 2020
Narzędzie dla polskich służb
O sprawie mówił teraz także rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec. Podczas briefingu w Sejmie zauważył, że opozycyjny projekt dotyczący potencjalnej epidemii został zignorowany przez rząd.
– Na poprzednim posiedzeniu Sejmu przedstawiliśmy tę ustawę marszałek Sejmu po to, by jak najszybciej Sejm tę ustawę przyjął, uzupełnił katalog wirusów, które umożliwiają przyjęcie tej nadzwyczajnej procedury przymusowej hospitalizacji czy przymusowej kwarantanny w przypadku stwierdzenia zagrożenia życia i zdrowia ludzi, żeby ten mechanizm dać służbom. Wyobraźcie sobie państwo, że do dzisiaj służby Sejmu nie nadały nawet numeru druku tej ustawie – mówił polityk KO – Ta ustawa daje narzędzia polskim służbom. Niestety została odłożona do szuflady. Wzywamy marszałek Sejmu, rząd do tego, żeby szybko pochylić się nad tymi przepisami, żeby szybko je przyjąć. Jeżeli są potrzebne inne zmiany w prawie, również klub KO jest gotowy do współpracy w tym zakresie, z każdym kto będzie proponował rozwiązania, które zapewnią możliwość ograniczenia się rozprzestrzenia się tego groźnego wirusa – dodał.
O co chodzi PiS-owi?
Dlaczego PiS nie wpuścił dokumentu do obiegu? Czy to zwykłe – choć kuriozalne jak na zaistniałe warunki – przeoczenie? A może partia rządząca pracuje nad swoim projektem ustawy dot. walki z koronawirusem, by przykryć inicjatywę opozycji, wykorzystać jej pomysł i pokazać wyborcom, że „to jej pomysł”? Posłowie poprzedniej kadencji w kuluarach często wspominają, że to praktyka nieobca PiS-owi.
W każdym razie brak reakcji marszałek Witek dziwi. Tym bardziej, że kwestia nowej odmiany grypy może okazać się kluczowa w obecnej kampanii wyborczej. Jeśli w Polsce zachoruje na nią choćby jedna osoba będzie to bolesnym ciosem dla obozu rządzącego, a tym samym w prezydenta Andrzeja Dudę.
Źródło: gazeta.pl
Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.
POLUB NAS NA FACEBOOKU









