Generał Grzegorz Gielerak, szef największego wojskowego szpitala w Polsce, jest typowany na ministra zdrowia. Adam Niedzielski wali w niego na odlew.
Najpierw Bolesław Piecha przeciął medialne spekulacje na temat objęcia po Adamie Niedzielskim resortu zdrowia. Były wiceminister zdrowia za pierwszych rządów Prawa i Sprawiedliwości dał do zrozumienia, że nie czuje się na siłach do objęcia ministerstwa. Od kilku dni w spekulacjach zaczął się przewijać Grzegorz Gielerak. To generał dywizji, profesor nauk medycznych, a od 2007 r. dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie przy ulicy Szaserów.
Grzegorz Gielerak dał się poznać jako bardzo uczynna wobec Jarosława Kaczyńskiego osoba. To on przywoził mu do domu kule, gdy prezes zmagał się ze zwyrodnieniem stawu kolanowego. Jak pisał Onet.pl, klinika, której szefuje Gielerak, cieszy się ogromnym zaufaniem wśród polityków PiS i ich rodzin.
Dymisja? To nieodpowiedzialność
Adam Niedzielski udzielił wywiadu “Faktowi” na temat piątej fali koronawirusa, zmagań o wprowadzenie ustawy pozwalającej na covidową walkę, obostrzeniach i szczepieniach. Ale najbardziej opinię publiczną rozgrzewa kwestia jego dymisji. Według nieoficjalnych informacji Niedzielski ma być o krok od podjęcia takiej decyzji. Z tego, co mówi minister zdrowia, można wywnioskować, że na razie o niej nie myśli.
Jak podkreśla, znajdujemy się w szczycie piątej fali, a codziennie raporty ministerstwa zdrowia mówią o dziesiątkach tysięcy nowych zakażeń.
– Człowiek odpowiedzialny, a w tym przypadku odpowiedzialny po dwakroć, bo za zdrowie i życie ludzi, nie może w takim momencie myśleć o rezygnacji. Czuję się odpowiedzialny przed społeczeństwem i przed moimi współpracownikami w ministerstwie. Jeżeli planowałbym takie rzeczy w szczycie piątej fali, to byłoby to wyrazem braku odpowiedzialności i tchórzostwa – mówi “Faktowi”.
Dodaje, że cały czas jest gotowy na zweryfikowanie swojej obecności w rządzie przez premiera Matusza Morawieckiego.
Gielerak? Zalecam wstrzemięźliwość
W wywiadzie został również zapytany o spekulacje dotyczące gen. Grzegorza Gieleraka. Adam Niedzielski nie przebierając w słowach przywalił mu na odlew i wypomniał wpadki związane z pandemią.
– Mieliśmy już z jego strony błędną interpretację artykułów z pism naukowych dotyczących przydatności amantadyny w leczeniu COVID-19, czym pan generał wywołał niemałe zamieszanie wśród medyków i pacjentów. Pan dyrektor przygotował też raport o pandemii w Polsce, w którym nie było żadnych wiarygodnych danych, a jedynie swobodna interpretacja rzeczywistości na bazie materiałów z wyszukiwarki internetowej – przyłożył Niedzielski.
Adam Niedzielski dobrze życzy panu Gielerakowi, ale zaleca więcej wstrzemięźliwości.
Źródło: Fakt.pl
Czytaj również:
- Co się stało z Morawieckim? Ekspertka od mowy ciała komentuje starcie premiera z Macierewiczem na sławnym już nagraniu
- Zabawa w kotka i myszkę trwa. Popularna sieć sklepów TAK ominęła rządowe zmiany dot. handlu w niedzielę
- Putin straszy Zachód po rozmowie z Macronem. Padły słowa o broni atomowej
Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.
POLUB NAS NA FACEBOOKU









