Polityka i Społeczeństwo

Rosyjscy youtuberzy bez problemu dodzwonili się do Dudy. Są pierwsze konsekwencje tej potężnej wpadki

Prezydent Duda
praszkiewicz / Shutterstock.com

11 minut rozmowy Andrzeja Dudy z rosyjskim prowokatorem o stosunkach polsko-rosyjskich, LGBT, Donaldzie Tusku, relacjach na linii Polska-Ukraina i wódce wywołało trzęsienie ziemi. Na razie ukarano dwóch urzędników niskiego szczebla. 

Dziennikarze ustalili już chronologię zdarzeń poprzedzających feralny telefon. Najpierw w Kancelarii Prezydenta urzędnicy odebrali telefon od rzekomego asystenta sekretarza generalnego ONZ i usłyszeli w słuchwce, że Antonio Guteress chce osobiść złożyć gratulacje prezydentowi. Prezydencki urzędnik poprosił dodatkowo o przesłanie maila. Wiadomość która przyszła została wysłana ze szwajcarskiej platformy protonmail, Pałac Prezydencki przesłał ją do polskiego przedstawicielstwa przy ONZ w Nowym Jorku.

Marcin Kędryna, dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta, w rozmowie z TVN24 powiedział, że były wątpliwości do adresu mailowego z którego przyszła prośba o rozmowę. – (…) W tym przypadku, w związku z tym, że ONZ nie ma przedstawicielstwa w Polsce, mogliśmy korzystać wyłącznie z naszej placówki przy ONZ. Mogliśmy to zweryfikować tylko w ten sposób – powiedział. Kędryna dodał, że polskie przedstawicielstwo przy ONZ dwukrotnie potwierdziło, że wszystko jest w porządku.

Piotr Konieczny z serwisu Niebezpiecznik.pl komentował na antenie TVN24, co mógł zawierać wysłany mail. Ekspert mówił o “atakach socjotechnicznych”. – (…) polscy politycy czy polscy biznesmeni, kiedy nie piszą ze swoich oficjalnych służbowych skrzynek, tylko komunikują się ze skrzynek prywatnych, że oni piszą z telefonu, po godzinach pracy, przepraszają, że tak nieoficjalnie, ale szefowi zależy, to jest pilna sprawa – tłumaczył. Według Koniecznego, jeżeli komuś uda się uruchomić takie wyobrażenie po stronie odbiorcy, staje się wiarygodny i może się podszyć pod dowolną osobę.

Z kolei jeden z pranksterów cytowany przez portal stacji telewizyjnej Moskwa 24 (m24.ru) powiedział, że rozmowa została zorganizowana w cztery godziny. – Byliśmy zaskoczeni, że nastąpiło to tak szybko, nie byliśmy specjalnie sprawdzani. Zostawiliśmy numer kontaktowy telefonu jako od sekretarza generalnego ONZ i na ten numer otrzymaliśmy dwa telefony weryfikacyjne z biura prezydenta. A później przysłali nam mail z potwierdzeniem. że rozmowa została wpisana do harmonogramu prezydenta – opowiadał.

Jacek Czaputowicz, minister spraw zagranicznych, powiedział w Polskim Radiu, że materiały z którymi się zapoznał wskazują na zaniedbania. Przy okazji zaznaczył, że MSZ nie czuje się winny w tej sprawie. Resort spraw zagranicznych ocenia działania pranksterów jako dezinformcję ze stony Rosji “mającą na celu być może nawet poróżnienie Polski i Ukrainy”. Odpowiedzi prezydenta Czaputowicz uznaje za “właściwe”. – Nie naraziło to Polski na jakiekolwiek nieporozumienia z żadnym państwem. Z perspektywy polityki zagranicznej i treści rozmowy, tutaj nie ma zarzutów – komentował. Wczoraj popołudniu dwóch pracowników Stałego Przedstawicielstwa RP przy ONZ w Nowym Jorku zostało odwołanych z placówki ze skutkiem natychmiastowym.

Źródło TVN24.pl

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

blok 1

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Bartosz Wiciński

Najstarsi górale nie pamiętają od kiedy zaprząta sobie głowę polityką. Kronikarze podają datę pokrywającą się z aferą Rywina, ale wciąż trwa o to spór. Od dziecka lubił zapach porannych gazet w domu i tak mu zostało do dzisiaj. Interesuje się geografią i nie smakują mu karpie.

Media Tygodnia
Ładowanie