Polityka i Społeczeństwo

Miła posada dla córki wiceministra. Dopiero studiuje, ale będzie nadzorowała program wart setki milionów złotych

Screen/ YT/Janusz Jaskółka

“Gazeta Wyborcza” ujawnia kolejny przykład rządowego nepotyzmu, który już się przeistacza we wszechobecną patologię. Chodzi o córkę wiceministra.

Ireneusz Zyska porzucił Pawła Kukiza, kilka chwil po uzyskaniu mandatu posła startując z list Kukiz’15. Pod koniec ubiegłego roku wiceminister klimatu i środowiska, rozpoczął promocję nowego  programu “Nowa energia”, który miał niebawem ruszyć. Zaczęło się w nim przewijać nazwisko córki wiceministra Klaudii Zyski.

Córka wiceministra klimatu i środowiska Ireneusza Zyski dostała posadę w podlegającym mu Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska. Studentka politechniki zajmuje się tam pilotażowym projektem wartym 300 mln zł – pisze “Gazeta Wyborcza”.

Celem “Nowej energii” jest wspieranie nowoczesnych projektów skierowanych na energetykę bezemisyjną. Budżet wynosi 300 milionów złotych, a przedsiębiorcy swoje wnioski o dotacje mogą składać do końca maja. W marcu program ruszył i Klaudia Zyska wskazywana jest w nim jako koordynator obszaru “Produkcja, transport, magazynowanie i wykorzystanie wodoru”.

Według ustaleń “Gazety Wyborczej”, córka wiceministra ma średnie wykształcenie i nie ma doświadczenia zawodowego. Aktualnie jest studentką Politechniki Wrocławskiej na kierunku inżynieria systemów. W liceum odnosiła sukcesy w występach wokalnych.

– Wygląda na to, że ten nepotyzm jest teraz uprawiany na masową skalę. Media są pełne doniesień o rodzinach, dzieciach, kuzynach, znajomych zatrudnianych bez żadnego skrępowania – mówi Tomasz Siemoniak z Platformy Obywatelskiej.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.

WPŁAĆ

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Facebook Comments

blok 1

Redakcja portalu CrowdMedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułów nadesłanych przez użytkowników.
Bartosz Wiciński

Najstarsi górale nie pamiętają od kiedy zaprząta sobie głowę polityką. Kronikarze podają datę pokrywającą się z aferą Rywina, ale wciąż trwa o to spór. Od dziecka lubił zapach porannych gazet w domu i tak mu zostało do dzisiaj. Interesuje się geografią i nie smakują mu karpie.

Media Tygodnia
Ładowanie