Polska ma problem, z którym zmaga się spora część świata. Chodzi o wskaźniki demograficzne. Dzieci rodzi się mało, a siłą rzeczy umiera nas coraz więcej. Rząd chce temu zaradzić. W jaki sposób? Ponoć chodzi o pomysły związane z podatkami. Czy więc wróci tzw. bykowe?
500 plus nie pomaga? To może bykowe?
Programem, który miał nakłonić młodych Polaków do płodzenia dzieci, było 500+. Tyle że pomysł nie pomógł. Ponoć rząd pracuje nad nowymi projektami.
Problemy demograficzne były tematem rozmów ministrów rodziny państw Grupy Wyszehradzkiej. Nasz kraj reprezentowała minister Marlena Maląg.
– Będziemy rozmawiali o tych rozwiązaniach, które mogą się przyczynić na trwale, aby odwrócić sytuację demograficzną. Jest ona potężnym wyzwaniem, tego nie da się zrobić w jedną kadencję. To programy wieloletnie. Nasz program Rodzina 500 Plus, program Dobry Start, ale także wsparcie instytucjonalne budowy żłobków jest realizowane. To są miliardy złotych – podkreślała minister.
Pochwaliła się 500+, ale nie dodała, że dzieci rodzi się coraz mniej. W dobie pandemii umiera zaś coraz więcej osób. Ma to poważne konsekwencje, bowiem choćby nasz system emerytalny stanie się poważnie zagrożony.
Dlaczego jednak 500+ nie zakończyło się sukcesem? Po pierwsze, w każdym społeczeństwie zachodzą te same procesy. W pewnym momencie rozwoju społeczności młodzi ludzie chcą żyć najwygodniej, więc nie chcą mieć dzieci. I żadne dopłaty tego nie zmienią. Do tego obecnie dojdzie do tego niepewność jutra wywołała kryzysem gospodarczym.
Rząd ma nas jednak czymś (niemile?) zaskoczyć…
Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.
POLUB NAS NA FACEBOOKU