To się musiało tak skończyć. Szokujące wypowiedzi Edyty Górniak na temat koronawirusa spotkała się z ostrą reakcją przedstawicieli show biznesu. Artystki broni z kolei Marcin Najman.
Edyta Górniak objawiła światu swoje teorie na temat pandemii. Nie warto przytaczać wszystkich wątków – piosenkarka mówiła między innymi o tym, że w szpitalach zatrudnia się statystów, by udawali chorych na koronawirusa. Naturalnie jej słowa wywołały burzę, ostro reagowali nie tylko lekarze czy pacjenci, lecz także osoby z szeroko pojętego show biznesu. Przykładowo, Magda Gessler opublikowała wymowny wpis ze zdjęciem Górniak i podpisem: „fałszujesz koleżanko!”. I raczej nie chodziło jej o umiejętności wokalne artystki. „Edyta, ty niegrzeczna koleżanko” – napisał z kolei Szymon Majewski.
Edytę Górniak skrytykował też Zbigniew Boniek.
– Mogę dać pani Edycie adresy włoskich cmentarzy, gdzie leżą moi znajomi, zmarli z powodu koronawirusa. Jest takie powiedzenie, że ktoś stracił okazję, żeby milczeć w jakiejś sprawie. Pani Górniak niestety ją straciła. Takie słowa nigdy nie powinny paść – powiedział w rozmowie z WP prezes PZPN. Na tę wypowiedź zareagował z kolei Marcin Najman. Wschodząca gwiazda TVP wzięła piosenkarkę w obronę.
– Edyta Górniak niczego takiego nie mówiła. To manipulacja wyrwanych z kontekstu trzech wyrazów. Dramat – stwierdził sportowiec-celebryta.
Jak dowiedział się „Super Express”, Górniak przebywa teraz w górach.
– Edyta zaszyła się w górach. Chce mniej pracować i odbudować więzi rodzinne z synem, z Ulą, swoja najlepszą przyjaciółką i chrzestną Allana, z mamą, tatą i siostrą… – mówi rozmówca gazety. Piosenkarka ma więc czas, by przemyśleć swoje wypowiedzi, a także parę innych spraw. Jak informuje SE, piosenkarkę opuściło w ostatnim czasie wielu współpracowników – menedżer koncertowy, opiekun do spraw wizerunkowych, asystentka, stylistki czy fryzjer…
Źródło: Super Express, Onet
Czytasz nas? Podobają Ci się zamieszczane przez nas treści?
Wesprzyj nas swoją wpłatą.
Wpłacając pomagasz budować Crowd Media – wolne media, które patrzą władzy na ręce.
POLUB NAS NA FACEBOOKU